O mnie i o blogu Manufaktura Mieszkań

Hejka. Mam na imię Ula i coraz szybciej zbliżam się do czterdziestki. Jestem matką dwójki dzieci, żoną, córką, siostrą, koleżanką … Pracuję na etacie, aczkolwiek etap własnej działalności też już przerabiałam 😉 Mieszkam na jednej z polskich wsi w kujawsko-pomorskim.

Jestem kobietą, która chciałaby zapewnić swojej rodzinie bezpieczeństwo (co zawsze wiąże się z pieniędzmi) oraz swoim dzieciom łatwiejszy start w dorosłe życie.

Dodatkowo niespecjalnie wierzę w to, że moje roczniki – przełom lat 70-tych i 80-tych otrzymają jakąkolwiek emeryturę. Zakładam również, że jeśli mimo wszystko otrzymam emeryturę – to będzie to kwota pozwalająca co najwyżej na wegetację, a nie normalne – nawet na niezbyt wysokim poziomie – życie.

Dlatego postanowiliśmy z mężem poprawić swoją sytuację materialną – i pochłonął nas temat inwestowania w nieruchomości.  W momencie zaczynania pisania tego bloga – jesteśmy  na początku naszej drogi. Mamy pierwsze sukcesy za sobą i pierwsze problemy. Ale są to pierwsze niepewne kroki jakie postawiliśmy na rynku inwestowania w nieruchomości.

Jeśli macie ochotę śledzić nasze poczynania, nasze sukcesy i trudności, z którymi przyszło nam się zmierzyć – to zapraszam.

Nasz plan jest prosty. Za 10 lat mieć tyle gotówki, by móc kupić 10 mieszkań pod wynajem (ewentualnie mieć już te mieszkania). Jeszcze rok temu wydawało się to absurdem. Ale teraz – wiem że jesteśmy w stanie to zrobić

Jeśli chcesz od kuchni poznać jak docieramy do tego celu i czy nam się uda (innej opcji nie zakładam ;-)) – zapraszam do lektury.

 Dlaczego warto czytać ten blog?

Jeśli kiedykolwiek zadawałaś/zadawałeś sobie pytania:

  • Co zrobić by być niezależnym finansowo?
  • Jak zabezpieczyć się na starość – gdy analizy z Zus-u z roku na rok są coraz bardziej ponure?
  • O co chodzi z tym inwestowaniem w nieruchomości?
  • Czy to naprawdę się opłaca?
  • Jakie problemy i zagrożenia mogą Cię spotkać podczas inwestycji
    w nieruchomości
  • Jak samemu sprzedać mieszkanie i jak przygotować je do sprzedaży
  • Jak pozyskać pieniądze

to ten blog jest własnie dla Ciebie. Wiesz, że dzisiaj jest najlepszy czas by coś zmienić, by zabezpieczyć przyszłość swoją i swojej rodziny. Oczywiście dróg może być tysiąc – ja jednak chcę Cię zaznajomić z tą, którą wybrałam.

Z własnego doświadczenia wiem, że nic tak nie przekonuje jak historia innych osób. Tych którzy zaczęli szybciej niż ja, dalej są normalnymi ludźmi i z przyjemnością dzielą się swoją wiedzą – o ile znajdą czas i chętnych słuchaczy.

Dlatego chcę się podzielić z Tobą moim doświadczeniem, moimi sukcesami i problemami z jakimi przyszło mi się zmierzyć. Być może dzięki temu poprawi się Twój standard życia. Być może tak jak ja – weźmiesz sprawy w swoje ręce, przełamiesz strach przed nieznanym – i zaczniesz działać 🙂

Jeśli chcesz otrzymywać ode mnie e-mail z informacją o nowym wpisie na blogu – proszę zapisz się na newsletter. Dzięki temu – jeśli uznasz że temat jest ciekawy – nic Ci nie umknie – i o każdym nowym wpisie będziesz informowana na bieżąco. Obiecuję – ze nie będę wysyłała Ci niczego innego (też uważam że wiele osób przegina ze SPAMEM)

Dlaczego piszę tego bloga?

  • Bo to lubię. Lubię dzielić się wiedzą i zdobywanym doświadczeniem. To nie jest mój pierwszy blog.  Przy okazji naszej poprzedniej działalności odpowiadałam za całe mnóstwo blogów. Teraz przekazałam je dalej – i już mi ich brakuje.
  • Bo chcę Ci pomóc. Chcę pokazać wszystkim, ze istnieje lepszy i bardziej szczęśliwy świat niż ten kreowany w telewizji. Gdzie króluje przemoc, robienie krzywdy drugiemu człowiekowi, katastrofy i epidemie. Ogladając wiadomości mam często wrażenie, że lepiej nie wychodzić z domu – bo wszyscy ludzie wokół mnie to chodzące zło. To samo z pieniędzmi. Jeśli ich nie ukradniesz, to ich nie masz, a nawet jeśli coś zarobisz – to najlepiej wydaj więcej niż masz – przecież za chwilę i tak spotka Cię coś złego. Nie zgadzam się na taki świat sprzedawany przez media. Wiem, że jest mnóstwo fajnych, ciepłych i serdecznych osób, które z optymizmem patrzą na otaczającą nas rzeczywistość i które często z poświęceniem  bezinteresownie pomagają innym. Ja też chcę dołozyć swoją cegiełkę w zbudowaniu lepszego świata. Wierzę, że to co zasieję – i jeśłi to będzie coś dobrego – wyrośnie 2 razy wieksze. Że jeśli kogoś tym blogiem przekonam do zmiany swojego życia, do wiekszego zainteresowania się finansami i lepszego dbania o swoją przyszłość, że jeśli pisząc tego bloga zrobię coś dobrego i przekażę coś wartosciowego – a nie zwyczajową sieczkę, którą nam się praktycznie z mlekiem matki wlewa – to jakiś choćby malutki kamyk pomogę położyć pod fundamenty zmian na lepsze. Jeśli odciągnę Cię od telewizji i zastanawiania się jakie potwory zyją na tym swiecie, a zajmę Twoje myśli przemyśleniami nad swoją sytuacją finansową i planem jej poprawy – to już będzie mój malutki sukces. Prawda jest taka, że brak pieniędzy i kłopoty finansowe jeszcze nikogo nie wprowadziły w dobry humor. Wręcz odwrotnie. Stały się przyczyną wielu kłotni i nieporozumień. Więc jeśli ten blog pomoże Ci wyrwać się z tego kręgu i zmobilizuje do inwestowania – już jestem szczęsliwa i zadowolona 🙂
  • Bo chciałabym aby moje dzieci – jak już będą gotowe na taka wiedzę – teraz nawet -nastu lat nie mają – wiedziały jaką drogę przeszliśmy. Z czym się borykaliśmy i jak wychodziliśmy na prostą. To ma być dla nich swego rodzaju wehikuł czasu, dziennik, dzięki któremu poznają nas lepiej i mam nadzieję że zdobędą lepszą edukację finansową niż my mieliśmy na początku (prawdę mówiąc nie mieliśmy jej wcale). Mam nadzieję, że dzięki temu moje dzieci będą mądrzejsze od nas. Nie chciałabym któregoś dnia obudzić się z ręką w nocniku – że nie przekazałam tej całej wiedzy którą mam – swoim najbliższym. Tym, na rozwoju których najbardziej mi zależy i za których jestem odpowiedzialna najbardziej.
  • Chcę uporzadkować wiedzę, którą systematycznie dzień w dzień zdobywam 🙂 Ponieważ jestem wzrokowcem – wole słowo pisane od mówionego. A że strasznie gryzmolę – ta łatwiej mi po sobie samej doczytać się arialem czy Thimes New Roman. Ponadto praktycznie wszedzie mam dostęp do internetu. Więc łatwiej zapisać wszystko tutaj i łatwiej coś dopisać – niż jeżdzić wszędzie z notatkami w wersji papierowej
  • Chciałabym pokazać inną, jeszcze mało uczęszczaną drogę. Mam znajomych, którzy nie mają odwagi lub wiedzy by poprawić swoją sytuację finansową. Być może w ten sposób zainspiruję ich do zmian, i pokażę – że nie taki diabeł straszny jak go malują 🙂
  •  A jeśli komuś te moje wypociny pomogą wyjść na prostą i zbudować swoją niezależność finansową – to dojdzie jeszcze jeden powód dla którego warto. A mnie zaleje taki poziom endomorfin z radości, że przez następny miesiąc będę miała dobry humor 😉

I jeszcze dwie rzeczy na koniec.

Tak jak już mogłaś zauważyć i przeczytać w tym wstępie. Nie jestem guru i nie uważam się za guru. Dopiero zaczynam swoją drogę, sama sporo ciągle się uczę i pewnie z niejednym przyjdzie mi się zmierzyć.

Decyzje które podejmuję – wynikają z mojego subiektywnego doświadczenia i moich subiektywnych przemyśleń. To, że uważam, że coś jest dobre dla mnie – wcale nie musi być równie dobre dla Ciebie. To moje życie – i mam zamiar przeżyć je najlepiej jak potrafię. Pewnie po drodze popełnię mnóstwo błędów – których mogłabym uniknąć. Ale to będą moje błędy i moje doświadczenia – prowadzące do podejmowania kolejnych moich decyzji. Jeśli moje doświadczenia pomogą Tobie w czymkolwiek – to już się cieszę. Ale pamiętaj, że to Twoje życie – to co jest dobre dla mnie nie musi być dobre dla Ciebie. A ja nie mam patentu na nieomylność czy "wzór do naśladowania".

Więc już teraz na wstępie się umówmy. Ja szanuję Was i Wasze poglądy – Wy szanujecie mnie i moje decyzje. Dyskutujemy – ale nie ubliżamy sobie. Każde wycieczki osobiste oraz hejt będzie po prostu usuwany z tego bloga.

I już na sam koniec: Musisz wiedzieć, że wszystkie treści opublikowane na tym blogu to wyłącznie wyraz osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

Pamiętaj, że wszelkie decyzje inwestycyjne podejmujesz sama – i Ty za te decyzje ponosisz odpowiedzialność

Z pozdrowieniami

Ula

PS. Jeśli coś kiedykolwiek spodoba Ci się na tym blogu, będzie dla Ciebie wartościowe – napisz mi o tym. Jak każdy potrzebuję pozytywnej energii. A taka wiedza dodaje skrzydeł i sprawia że przygotownie kolejnego artykułu – będzie po prostu przyjemnością